guzy MUZGU

Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: guzy MUZGU





Temat: Szpital na ul. Banacha
Hej! Niedawno wróciłem z tego szpitala po badaniach, które zakwalifikowały mnie
na operację usunięcia guza mózgu i fragmentu lewego płata skroniowego, ale
dopiero w okolicach Świąt Wielkanocnych. Interesuje mnie wszytko związane już z
samą operacją, co będzie się działo przed, w trakcie i po? Czy mogłabyś napisać
co nieco? Z góry dziękuję. A-ha! Całkowicie wyleczyli Cię z epi?
Pozdrawiam!!!






Temat: JAK JEST NA NEUROCHIRURGII W WARSZAWIE?
JAK JEST NA NEUROCHIRURGII W WARSZAWIE?
Od 16 lat mam napady, a ich przyczyną jest guz mózgu. Zmieniłem neurologa i
ten chce mnie jak najszybciej wysłać do Kliniki Neurochirurgii Akademii
Medycznej w Warszawie. Czy ktoś już tam był i może mi powiedzieć wszystko o
procedurze kwalifikacji na zabieg, lekarzach, opiece, warunkach tam
panujących? Jednym słowem wszystko co wie, bo ja nie wiem nic, a bardzo chcę
tego zabiegu (mimo ryzyka), bo jedynie on może mnie wyleczyć... Napiszcie
wszystko co wiecie, a będę bardzo wdzięczny.
P.S. 13 lat temu miałem mieć ten zabieg w Poznaniu, ale w przeddzień
(dosłownie!) operacji zrezygnowali z niej.
Pozdrowienia dla wszystkich!!!






Temat: Ataki a emocje
Należy odróżnić dwie podstawowe rzeczy. Czym innym jest poddenerwowanie
(najczęściej dłuższy czas) i występujące potem ataki, a czym innym nagły,
gwałtowny stres i napad podczas niego, lub zaraz po nim. Jeżeli chodzi o
gwałtowne stresy, uważam, iż mogą być one (wprawdzie nie zawsze) przyczynami
napadów. Miałem takie kilka razy -np. gdy dowiedziałem się w jej przeddzień, że
nie będę miał operacji usunięcia guza mózgu oraz, gdy w kwietniu zmienili nam
przedmioty z których możemy zdawać maturę (zdałem dopiero poprawkowy)- i
uważam, iż Twa lekarka nie ma racji. Natomiast, gdy dłuższy czas jestem
poddenerwowany (objawia się to też niespokojnym snem, czy też poddenerwowaniem
zupełnie bez powodu) na to nie będzie miał wpływu żaden środek uspokajający -
placebo też- i raczej do ataku dojdzie prędzej, czy później.
Pozdrowienia dla Wszystkich!




Temat: Może mi ktoś powiedziec co robić??????
hej :)
dlaczego nie pozwolili Ci iść na studia??? przecież nie ma żadnego zakazu.

A skąd się to wzięło? Tak do końca chyba nigdy nie wiadomo ale może to być jakiś
wypadek w dzieciństwie, kiedy uderzyłaś się w głowę i to dopiero teraz wychodzi
w postaci epi, może być jakiś guz w mózgu albo jego zniekształcenie, teraz
czytałem że nawet dużo stresu i jakieś psychiczne dołki mogą być przyczyną.
O zasiłku poszukaj tematu, gdzieś tu jest, ale to raczej nie jest łatwo osiągalne.




Temat: objawy starosci?
Objawy starzenia sie to nie tylko fizyczne dolegliwosci. Gorsze sa chyba te
psychiczne.Ja takze mialem guza muzgu/18cm/ gdyby nie fakt ze nagle stracilem
swiadomosc, to bym pewnie o tym nie wiedzial az do smierci. Jestem po
operacjach, w sumie trzy, mam problemy neurologiczne, co chyba zrozumiale,
myslalem ze po tym swiat mi sie skonczyl, ale nie, jak tylko odzyskalem troche
sil, wrocilem do moje pasji, roweru. Kiedy jest sezon i moge jezdzic, jestem
normalnym facetem, nie maproblemu... Gorzej zima, dopadaja mnie doly, ogolnie
kiepsko sie czuje i robie sie marudny i czepliwy. Uswiadamiam sobie, ze zycia
zostaje coraz mnej, mysle o moim wieku, i wtedy wlasnie mysle ze sie starzeje.
Ale,oby do wiosny. Niech no tylko dosiade roweru, to tylko lustr bedzie mi
przypominalo o moim wieku. Pozdrawiam.



Temat: Jack Bauer is back!
po tym jak zobaczyłem kto wróci w tym sezonie, mocno zmrużyłem oczy, przestałem
się wsłuchiwać i w ogóle przerwałem oglądanie traila kilkanaście sekund przed
zakończeniem:) ale coś tam zauważyłem, że niby CTU zlikwidowane, tak?
ale wiadomość o Chloe cieszy bardzo, jej nie zauważyłem:]

M się wygadała, że jakiś tam guz mózgu czyco ma mieć Majkel. dla mnie dno
raczej, tym bardziej że nie lubię takich melodramatycznych zagrywek.




Temat: Nedawno wróciłam ze szpitala.Postawiono mi tą samą
No pewnie, że "jak za komuny", bo to szpital komunalny. Cieszę się, że masz te
badania i wszystko(?) już jasne. Szczęściara z Ciebie, bo nie masz żadnych
objawów i czujesz się b. dobrze. Inni mogą Ci tylko pozazdrościć! ;) Ja po
mojej wizycie na Przybyszewskiego nie wróciłem taki "uszczęśliwiony". Teraz mój
nowy neurolog chce mnie wysłać do Warszawy na neurochirurgię (na operację
usunięcia guza mózgu) i nie mogę się tego doczekać. Już 16 lat żyję z napadami
i po prostu mam tego dosyć. Jestem optymistą i wychodzę z założenia, że
zakwalifikują mnie na zabieg, a po nim odżyję tak jak Ty!
Życzę dużo zdrowia i szczęścia w życiu!
(obyś już nigdy nie musiała odwiedzać Pana Przybyszewskiego!) ;)




Temat: Objaw nerwicy, czy coś innego...?
Tak na moje oko - na 99% jest to objaw nerwicy. Nerwica to tak paskudne choróbsko, że daje najróżniejsze objawy podobne do najgroźniejszych chorób serca, guzów mózgu itd., sprawia, że poświęcasz mnóstwo czasu, nerwów, pieniędzy na badania, żeby się dowiedzieć, że w zasadzie "nic ci nie jest", to "tylko" nerwica.
Jeśli bardzo się boisz, pogadaj z lekarzem, lepiej być pewnym swojego zdrowia niż się bać.
Pozdrawiam.



Temat: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy
slawomir_239 napisał:

> Mnie lekarz powiedział,że to trema,bo objawy są podobne jak tu
inni
> opisują.
ja mam ostatnio zawroty glowy. muslisz, ze to dlatego, ze sie nie
wysypiam czy moze mam jakiegos guza mozgu? bo ja sama nie wiem... :/
objawy sa takie podobne.... :(((



Temat: Tegretol ?
No czasami bywa niedobrze po nim, ale nie jest tak tragicznie. A w końcu zaapobiega to padaczce i to najważniejsze, dzięki czemu da się żyć. Bo niektóre ataki bywają tragiczne w skutkach, w sensie strat materialnych. Wylane napoje na ścianę to jeszcze najdrobniejsze, ale ostatni 16 atak, to połamane zupełnie biurko. Syn mi mówi, że pewnie biurko było tandetne. Ja mu odpowiadam, że nie, po prostu za mocno machałem nogami pod nim. Tak więc Tegretol zapobiega atakom, ale tak różnie z tym bywa. 16 do tej pory przepuścił. Ataki nazywam zajączkami, bo tak mi się to kojarzy (najpierw drżą mi usta, a potem ręce wyciągają się przed siebie - stąd takie skojarzenie). Jestem po operacjiusunięcia guza mózgu, no i po tym ta padaczka i paraliż lewej strony ciała. Tegretol biorę 3 razy dziennie po 400 mg. Ale sobie wymyśliłem, że dzielę każdą dawkę na pół, przed jedzeniem 200 i po jedzeniu 200. Nie wiem czy to dobrze... Jak na razie się sprawdza - prawie, bo jednak ataki bywają. Fakt, że kilka z tych ataków było wtedy jak nie zażyłem leku wcale. Raz kiedyś sobie przestałem brać go zupełnie. Już wiem, że więcej tego nie zrobię.




Temat: Pierwszy atak epi po 30-stce!
Pierwszy atak epi po 30-stce!
Witam Wszystkich,
czy ktoś z Was dowiedział się o swojej chorobie dopiero po 30-stce???
10-tego grudnia dostałam pierwszego w życiu ataku EPI: klasyka niemal - utrata świadomości, przygryziony język, oddanie moczu...itp. Ocknęłam się w karetce. W szpitalu zdiagnozowali mi samoistną padaczkę. Dwa dni temu wyszłam po wszystkich badaniach ze szpitala i jestem przerażona. Skąd to cholerstwo się tak nagle u mnie wzięło???
To, co mnie najbardziej zastanawia i nie daje mi spokoju, to fakt, że był to mój pierwszy atak a mam 34 lata!!! Dodam, ze wykluczono u mnie przyczyny epi takie jak: guz mózgu, jakieś urazy, choroby itp.

Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.



Temat: czy to są objawy epilepsji??
Nie, nikt nic nie mowil o tomografii tylko o eeg. Pamietam, ze te zapachy
wystepowaly jeszcze pare lat wczesniej, ale to bylo moze kilka razy. Guz mozgu
to raczej nie jest... Tyle lat? Hm... Tomografie chyba zleca sie przy
podejrzeniu tego typu schorzen. Na epi to eeg. Zrobie badania i dam znac :)
Pozdrawiam:)



Temat: smutno mi
smutno mi
Nie wiem czego oczekuję po tym liście?. Chyba niczego. Rok temu w Wigilię
dowiedziałam sie , ze tato ma raka płuc. Niedrobnokomurkowy IIIa. Operacyjny,
nadzieja. Najpierw chemia, potem w Swięta Wielkanocne usunięcie płata prawego
płuca. Tato swietnie się czuł, wrócił do pracy. Martwiłam się , że po
operacji nie dano mu "profilaktrycznie" chemii, skoro wcześniej tak dobrze ją
znosił.15 sierpnia( znowu w świeto), dowiedzieliśmy się o przerzutach do
mózgu. Szok. Guz był umiejscowiony w móżdżku, głęboko. nieoperacyjny. Zabieg-
gamma knife(naświetlanie kobaltem). Przed Wszystkimi świetymi kolejny guz w
móżdzku i w płacie czołowym oraz w płynie móżgowo rdzeniowym.Teraz to już nie
mam nadziei. Wybrał cykl 7 chemii(bezpośrednio do móżgu), nie pracuje,
wegetuje, jakoś się trzyma, ma zaburzenia równowagi, w ubiegłym tygodniu
zaczął mieć "przywidzenia". Zaczeli radioterapię.Rozumię to , że musimy
umrzeć , ale sposób w jaki musi umrzeć mój tato budzi mój sprzeciw. Nie mogę
się z tym pogodzić. I ta bezsilność.



Temat: www.pomoc.pinezka.pl
www.pomoc.pinezka.pl
Małgosia Sadowska znalazła się w tragicznej sytuacji.
W maju 2004 operowano ją w Klinice Otolaryngologii AM w Szpitalu
Czerniakowskim. Częściowo usunięto guz - struniak, który umiejscowił się w
okolicy stoku, zatoki klinowej z zajęciem zatok jamistych i nosogardła.

Z powodu wielkiego ryzyka uszkodzenia mózgu usunięcie guza nie jest możliwe.
Jedynie radioterapia protonowa może zahamować jego rozwój.
Ten rodzaj leczenia nie jest dostępny w Polsce.

Jeśli nie jesteście w stanie udzielić pomocy finansowej, bardzo prosimy o
przekazanie wiadomości o tej stronie Waszym znajomym.

Dziękujemy z całego serca,
Przyjaciele Małgosi




Temat: zagadka
No wiec bylo tak: leczylam juz mojego guza na tarczycy homeopatycznie u innego
homeopaty, rowniez na liscie polecanego. I leczyl mnie 3 lekami, po 3
miesiacach guz faktycznie zmalal a potem znacznie urusl. (jego tez pytalam o
hom klasyczn ato powiedzial ze musi zaczac z "grubej rury" mnie leczyc a potem
pomysli o leku konstytucyjnym) MOze zle zrobilam ale pomyslalam ze w takim
razie pojde do doktora Zet, bo to znny krakowski klasyk i sporo znajmych do
niego chodzi. I w sumie to sama juz nie wiem W porownaniu do pierszego lekarza
wywaiad trwal krocej, nie bylo ankiety. Zadal mi pare podchwytliwych pytan i
przepisal 4 leki. Jak wyrazilam swoje zdziwienie i spytalam czemu nie
klasycznie, to powiedzial ze niektore dolegliwosci w dzisiejszym zyciu,
jedzieniu powietrzu itp to trudno klasycznie leczyc i ze slyszal o przypadku ze
ktos kogos wyleczyl dwom akuleczami z raka mozgu ale chcialby to zobaczyc
(ironicznie rzecz jasna) wiec podrapalam sie po glowei i poszlam rozmyslajac.
nie wiem juz sama, fakt ze nastawialam sie na jakies baardzo doglebne badanie
ciala i duszy. NIe podejzewam go o to ze przepisal cokolwiek wiedzac ze mi nie
pomoze. Dr Zet nie jest ponoc z natury gadatliwy i zachowuje pewnien dystans do
pacjenta i to sie czuje. Ale w sumie wytlumaczyl co i jak i na co i ktore
kuleczki powinny w co trafic.
Bede u niego pewnie za jakies dwa tygodnie to sprobuje go jeszce popytac.
pozdrawiam
Agnieszka



Temat: podawanie razem? lodówka?
Jak w każdej sprawie tak i tu są dwie szkoły:falenicka i otwocka.
W wypadku samochodowym ciężko ranny zostaje mężczyzna.Podejrzenie krwiaka
mózgu/zresztą guz wyczuwa się ręką/.Podanie Arnica C1000 powoduje,że w ciągu
niecałej minuty guz zmniejsza się do rozmiarów malutkich.
85-letnia kobieta ma w lewym uchu żółtą ropną wydzielinę,niepozwala się dotknąć za
uchem,ucho jest bolesne.Nie daje się jednak ustalić czy ból zaczął się nagle,czy
jest pulsujący czy inny.Dostaje jednocześnie:Beladonna,Hepar sulfur,Apis.A kidy
się okazuje,że laktoza powoduje ból brzucha,to wszystkie leki rozpuszczam razem
w wodzie i daję do picia po trochu w ciągu dnia.Po 24 godzinach ucho czyste i
niebolesne.
Zacząłem od sytuacji zagrożenia życia i taką zakończę.Stężenie ciała,naprzemian
z drgawkami rąk i nóg.Nie zastanawiałem się nad jednym lekiem,podałem od razu
kilka na raz.Zaczęło pomagać w 15 minut.
Dlatego bardzo lubię i tych z Otwocka i tych z Falenicy.



Temat: CIĄGŁE BÓLE GŁOWY-DLACZEGO?
Witaj i nie wpadaj w panike. Moja mama tak samo cierpi na straszne bole
glowy+bierze leki na poprawe krazenia mozgowego+problemy z kregoslupem
(zwyrodnienia i inne)+straszne piski i szumy uszne.I lekarze ciagle przepisuja
cos nowego zeby wreszcie trafic na te leki, ktore beda najskuteczniejsze ale
poki co nie trafili.
Owszem takie objawy moga swiadczyc rowniez o guzie mózgu ale to mozna sprawdzic
robia tomografie lub lepiej rezoznans. My tez obawialismy sie czy to nie jakis
guz a skierowania na zadne z tych badan nie moglismy sie doprosic.WIec na
wlasna reke mama zrobila rezonans i teraz przynajmniej wie, ze to nie guz.
Mama robila badania przeplywow i zwykle usg tetnic i Doplera i nie wyszly
najlepiej, ale przynajmniej cos wiadomo - czy Twoja mama miala takei badania?
Jesli nie postrajcie sie o skierowanie i zrobcie je.
Pozdrawiam



Temat: Hej jestem tu nowa,witam wszystkich.
hej Binne masz racje skonsultuj sie z lekarzami,bo co lekarz to inne metody i
inne opinie.Wiesz u mnie pare lat temu wykryto cos w muzgu pisze cos bo sami
lekarze niewiedzieli czy to guz czy zab wrusl mi sie.Robili mi przeswietlenia
jedno za drugim a ja coraz wiekszym szoku bylam juz mieli mnie szykowac na
operacje ale moja mama mnie wziela do innego specjalisty i tam po kompleksowych
badaniach a bylo ich sporo okazalo sie ze nic mi niejest nic niemam w muzgu.To
poprostu glowa mnie bolala jak sie zdenerwowalam cale cisniene mi szlo do
glowy,a teraz tylko migrena.Wiem ze moze niejest najlepszy przyklad alee od
tamtej pory bez opini przynajmniej 2 lekarzy nic nierobie,stracilam
zaufanie.Gdyby nie 2 lekarz niewiem co by ze mna teraz bylo.Nietrac
nadzieji,wszystko dobrze sie skonczy,jezeli bedzie konieczne usuniecie tego
miesniaka to lepiej to zrobic,ale moze sa i inne sposoby lekami,cos czytalam o
takich metodach i wchlanianiu.trzymam kciuki za pomyslne badania badz silna,a
jak juz wszystko bedzie ok to wtedy nic niestanie ci na drodze do upragnionego
marzenia o dzidzi.Pozdrawiam.Postaraj sie niemyslec o tym narazie,poczekaj co
powie lekarz,kazdy przypadek jest inny.Glowa do gory pa



Temat: Prywatne przedszkole na Wiśniowej
Prywatne przedszkole już nie na Wiśniowej
Joanon,
przedszkole z Wiśniowej przeniesiono w okolice Skarbowców. Nazywa
się Lupikowo (a oficjalnie Kraina Lupików).
Oto ich strona www: lupikowo.blogspot.com/2007/10/cennik.html

Mój synek chodził tam przez 4 miesiące, ale teraz z różnych względów
przestał. Ale raczej polecam ten żłobek/przedszkole. Jest mało
dzieci, sporo opiekunek. Panie są w porządku. Staś zawsze wracał
stamtąd zadowolony.

Jedyne negatywne wydarzenie miało miejsce, kiedy któraś z
dziewczyn "zapomniała" (po raz kolejny) przypiąć mojego synka, kiedy
siedział w takim wysokim krzesełku i jakimś cudem (nie wyobrażam
sobie jak to w ogóle możliwe) on z tego krzesełka wypadł.
A najbardziej wkurzyło mnie to, że nawet do mnie nie zadzwoniły.
Misiek miał OGROMNEGO guza i podejrzenia wstrządu mózgu, więc
nieciekawie, a one ani nie przeprosiły, ani nawet nie poinformowały
mnie, że dziecku coś się stało. Dopiero odbierając synka ze żłobka,
mąż zapytał się, skąd ma on ogromnego guza na czole.

Ale, oprócz tego bardzo niefajnego incydentu, generalnie nie można
narzekać na Lupikowo.
Pozdrawiam,
workin.mama




Temat: Migrena a prolaktyna?
Dzięki, venus, liczyłam na Ciebie i jak zwykle nie zawiodłaś...
prolaktyna to przypuszczam prolactine, to jest hormon który u matek karmiących
powoduje laktację, a w pozostałych przypadkach jest efektem (głównie,
wykluczając guzy przysadki) życia w dużym stresie.
Pa,
weibe
PS.
Guza nie mam, miałam rezonans mózgu, więc ten "trop" odpada :-)))



Temat: prosze o rade
O mój Gredziu, gdzieśTy był?
Gość portalu: grogreg napisał(a):

> > "Technika wizualizacji"... Czy Ty musisz mnie wpędzać w kompleksy?
>
> No, co? Niktorzy to potrafia sobie w ten sposob krwotok zatamowac, albo guza
> mozgu sie pozbyc.
>
> > Nie mogłabym tam być, bo ryb nie łowię.
>
> A wiele racisz.
>
> >A jestem, jak sam zauważyłeś, gorącą
> > kobietą, bo urodzoną latem i lubię ciepełko.
>
> Latem tez mozna rybki polawiac.
>
> > Co ja bym robiła na tej krze?
> > Wędkę Ci trzymała? Bo glisty w życiu bym na haczyk nie założyła.Brrryyy.
>
> Od mojej wedki to lapy z daleka, albowiem moja ona jest.
> a na Gliste nie lowie, bo w okoniach sie specjalizuje i blystek uzywam
> (podlodowych tez)

Ja widzę, że największą miłością Twego życia jest jednak wędka. Gdzie mnie się
porownywać z wędką. A kobieta lubi być na pierwszym miejscu. Umiesz chociaż
stwarzać pozory?
Co do łowienia gotowam się poświęcić, ale lubię coś za coś. I jaki Ty masz
szacunek do mnie, kiedy moje piękne dłonie, z długimi, jak u pianisty palcami,
łapskami nazywasz?
To co żre okoń , jak nie glisty? Ciasto z waniliom?



Temat: Zabilem milosc ratujac ukochana...
masz problemy ze zrozumieniem tekstu, nikogo nie podrywam, a tetniaki mozgu
maja to do siebie ze zabijaja nawet podczas zakupow, nie wiesz co znaczy bol
glowy i czesciowy paraliz reki, wiec zamknij sie zanim zaczniesz kogos
obrazac, nie zgodzilem sie na operacje bo lekarze i tak dawali mi nie wielkie
szanse, guz jest umiejscowiony w miejscu gdzie po operacji moglbym byc
niewidomy i miec zaburzenia psychiczne i daja mi 90% szans ze tak sie stanie.
Nie boje sie smierci ale boje sie kalectwa z reszta lista chorob ktore bede
mial po operacji jest ogromna a szanse na przetrwanie znikome



Temat: Może ktoś przeczyta...
Ja tez jestem zdziwiona ze lekarze stwierdzili ze od torbieli szyszynki nie
boli glowa. Moze rzeczywiscie zalezy w ktorym miejscu w mozgu jest ucisk, nie
wiem.
Ale wydaje mi sie ze jak najbardziej jednym z objawow guzow szyszynki jest bol
glowy i zaburzenia wzrokowe wiec dlaczego przy torbieli nie.
Cos mi tu nie pasuje.

Mariomigran czyli zlocien maruna lub Chrysantemum Parthenium jest istotnie
ziolowym lekiem p/migrenowym.

www.lexziel.pl/mariomigran.html
Zlocien maruna ma substancje jakos wplywajace na wydzielanie prostaglandyn i
serotoniny.

Mysle ze warto sprobowac, czemu nie.

Tez zycze powrotu do zdrowia i porady u innego neurologa a nawet dwoch.

Venus




Temat: Jak nas wychowywano w PRL
Dlaczego wszyscy patrzycie niemalze wylacznie na materialna strone owczesnej
rzeczywistosci i techniczne mozliwosci dla matek. Rozwazacie problem
Frani,pampersow wygodnych nie dla dziecka ale dla osoby opiekujacej sie, czy
dzisiejszego internetu, zlobkow tygodniowych. Matki (tez samotne w sensie
osamotnienia w swoim macierzynstwie) musza sobie radzic za pomoca srodkow ktore
sa im dostepne-dotyczy kazdej epoki i kazdych warunkow. To jasne ze chcialyby
dac swojemu dziecku wszystko co najlepszym im sie wydaje, to czego same czesto
nie mialy. Dlaczego nie mowicie o innych wartosciach niematerialnych? Tak
naprawde z domu rodzinnego nie wynosimy wspomnien o zjedzonej kromce chleba z
szynka czy miodem.
Co do artykulu pani Krzyszkowskiej i cytowanych statystyk: statystyki sa
falszowane. Moj jedyny syn "przeszedl do statystyk" zmarly w wieku 9 lat w
wyniku "niewydolnosci krazenia"- to byl guz pnia mozgu.
Prosze bez komentarzy do ostanich 2 zdan.




Temat: trzy ataki jakby padaczkowe świadczą o padaczce??
> Z tego co się zorientowałam dotychczas, epileptolodzy LECZĄ OBJAWY
NIE PRZYCZYN
> Ę
> w zdecydowanej większości przypadków.

Bo to jest taka choroba. Jednynym wyjątkiem jest epi spowodowana
zmianami w mózgu, jakimś guzem itp, wtedy się to operuje i masz
wyleczoną przyczynę. A w pozostałych przypadkach pozostaje leczenie
objawowe wspomagane jeszcze na przykład dietą.

Olga, może trafiłyście z lekami tak jak ja z cudowną Kepprą - u mnie
akurat nasiliła napady i lekarz zdecydował, że ją odstawi. Przeszłam
na przedpotopowy Topamax i jest cudownie:)

16%VOL
22%VAT




Temat: krytyka
Dolny Śląsk...rulez...
A oto sytuacja, która miała miejsce dziś

Samochód zastawił samochód turysty na zatoczce na promenadzie. Doszło do
pyskówki,poszły ostre słowa, potem była mała przepychanka... a potem turysta
porwał od swojego kumpla i jakiejś dziwnej panny parasol i z całej siły uderzył
rączką w głowę człowieka, który zastawił mu samochód. Tak mocno uderzył, ze
parasol się złamał, a rozwalona rączka poszybowała do połowy promenady. Potem
spróbował jeszcze raz, na szczęście bez efektu. Skończyło się potężnym guzem i
najrpawdopodobniej wstrząśnieniem mózgu u pobitego...

I co Wy na to?
Tak zareagowała 3 turystów z Dolnego Śląska...Dziewczę i dwaj faceci...zabrakło
zwykłego przepraszam, proszę...



Temat: 5-latek z epilepsją
Witaj :)
Moja córka zachorowała, gdy miała 4,5 roku. Miała wykonywany rezonans
magnetyczny, który nie wykazał zmian, czyli powodem nie jest guz ani żadna
większa nieprawidłowość w mózgu. Rozwija się dobrze, normalnie funkcjonuje, ma
teraz 6 lat i chodzi do zerówki, więc to taki optymistyczny przykład :) Jest
dużo łagodnych padaczek dziecięcych, z niektórych dzieci wyrastają.




Temat: KTG głowy
KTG głowy to badanie promieniami RTG mózgu.Metoda ta uwidacznia osiowe
poprzeczne warstwy ciała.Podczas badania trzeba leżeć spokojnie.Badnie
bezbolesne.Badanie wykonje się w celu wykluczenie innych chorób ,tętniaków
guzów.To jedno z podstawowych badań jakie powinno się przejść przy bólach
głowy.



Temat: Jestem mamą 5 letniego epi+dodatki
Jestem mamą 5 letniego epi+dodatki
A włsciwie epi to ostatnia nowinka zdrowotna ,która pojawiła sie w naszym
domu.Maciek ma aniridię(beztęczówkowość wrodzoną)+inne zmiany w
oczach,przeszedł roczną chemioterapię w CZD z powodu obustronnego guza Wilmsa
(nowotwór obu nerek powiązany z aniridią),a ostatnio dołączyła
epilepsja.Pierwszy epizod pojawił się w marcu 04`-po kolejnym(08.04`)został
włączony TOPAMAX-od 04.11.04`dostaje dawkę ustaloną do jego wagi(22kg),czyli
2x75 mg.Jestem więc całkiem świeża w temacie epi choć naprawdę zaprawiona w
bojach o zdrowie Maćka.W badaniach eeg pojawił się zapis sugerujący zmienne
fale w fazie zasypiania i wybudzania.Pierwszy epizod miał miejsce w 30
min.pozaśnięciu-jednak wtedy nie wiedzieliśmy czy jest to utrata przytomności
po zachłysnięciu śliną(ma wiotką krtań),czy jest to przerzut do mózgu,czy
pierwszy napad epi-oczekiwanie na wynik KT było koszmarem.Kolejny napad
(petit mal) miał miejsce przy wybudzaniu porannym i był przez nas obserwowany-
stąd (poza eeg-100% pewność diagnozy).Od tego czasu mój sen to nieustające
czuwanie czy nic sie nie wydarzy.Monitoring (z kamerami nad łóżkiem)pozwala
mi opuszczać sypialnię i żyć normalnie,ale boję się ,że nie uwolnię nigdy
Maćka od nadmiernej troski.Wciąż uczę się być jego mamą i stawiać czoła
przeciwnościom na jego drodze.Fajnie ,ze jest to forum -napewno wiele się tu
dowiem.Nadal myślę ,że epi i problemy oczu to małe piwo-zupełnie do wypicia-
tylko,żeby tak onkologię nadal kontrolnie odwiedzać...Korzystając z okazji-do
pana doktora -czy w przypadku Maćka Topamax to dobry wybór?



Temat: Czosnek
Czosnek to same pozytywne działania. Od czosnku nie podnosi się ciśnienie.
Działa on na obniżenie ciśnienia krwi podobnie jak najnowsza generacja leków
hipotensyjnych, zwanych brokerami konwertazy angiotensywnej.Czosnek stymuluje
pocenie się i być może dlatego babcia ma wrażenie, ze podnosi jej
ciśnienie.Poza tym oczyszcza układ oddechowy, skórę, leczy zakażone rany. Można
go stosować w leczeniu chorób infekcyjnych, przy przeziębieniu, kaszlu, bólach
gardła, zapaleniu migdałków . Wspomaga leczenie biegunek. Spowalnia proces
starzenia. Poprawia funkcjonowanie mózgu. Kontroluje poziom cholesterolu we
krwi, powodując jego 15% obniżenie. Rozpuszcza złogi blokujące przepływ krwi w
tętnicach. Hamuje także rozwój guzów nowotworowych.W zasadzie czosnek nie ma
działań ubocznych. Jedyne jakie znam to takie, że jeśli kochana babcia ma
problemy z krzepliwością krwi to powinna zażywanie czosnku skonsultować z
lekarzem. Gdyby babcia była karmiącą matką to czosnek mógłby wywołać biegunkę u
karmionego dziecka. Oczywiście mówimy o bezzapachowym czosnku w kapsułkach, a
nie o takim zwykłym do jedzenia, który po zjedzeniu potrafi dokuczać wątrobie,
a poza tym strasznie śmierdzi z ust. Dużo zdrowia kochanej babci - niech zażywa
czosnek na zdrowie. Jeśli jest chora na serce powinna je wspomóc idealnym do
tego celu Coenzymem Q10. Jeśli chcesz więcej informacji na ten temat napisz do
mnie. dbajozdrowie@gazeta.pl



Temat: Gdy po raz pierwszy zobaczylem Skode Fabie ...
marceli.szpak napisała:

> Zapraszam do podzielenia sie wspomnieniami z tego znamiennego wydarzenia w
> zyciu kazdego z nas. Zaczne od siebie.
> Skode Fabie zobaczylem po raz pierwszy pewnego wieczoru, gdy wracalem na bani
> do domu. Nic nie zapowiadalo takiego wydarzenia, swiecily latarnie, gdzies w
> oknie gralo radio. Nagle, dwie ulice przed moim domem cos przykulo moja uwage
> na pobliskim parkingu. Myslalem, ze to zwidy, przetarlem oczy raz i drugi,
> ale mara nie odeszla. To cos bylo srebrne i tak brzydkie i pokraczne, ze w
> pierwszej chwili myslalem, ze jestem na tamtym swiecie. Ostroznie podszedlem
> blizej, patrze i widze znaczek Skody. Wtedy po raz pierwszy w zyciu jebnalem
> ze smiechu w przenosci i doslownie. Skrecony w konwulsjach nie zauwazylem
> pobliskiej latarni i przywalilem w nia z bani. Nabilem sobie porzadnego guza
> i gdy troche przetarlem krew probowalem sobie jakos wytlumaczyc to zjawisko.
> Felicja to to nie jest, Favorit tez nie, a moze to po prostu jakis wiejski
> tjuning? Zadowolony ze znalezienia wytlumaczenia odwrocilem sie na piecie,
> splunalem przez ramie i poszedlem do domu spac. Nastepnego dnia czekala na
> mnie przykra niespodzianka. W drodze do pracy naliczylem juz trzy takie
> srebrne Skody. A moze to po prostu w oczach mi sie troilo? Od tej pory widze
> tego coraz wiecej i wiecej, a o szczesliwych czasach bez Skody Fabii
> przypomina mi tylko niewielka blizna nad lewa brwia.

To tłumaczy, dlaczego jesteś takim debilem. Potężne uderzenie głową w metalową
latarnię poczyniło duże spustoszenia w twoim mózgu.




Temat: rak-obciążenie rodzinne-jak to się dziedziczy?
snajper55 - ratuj !!
snajper55, gdzie jesteś, pomocy !!
na forum zdrowie czasem Cię krytykowałam, ale po przeczytaniu powyższych bzdur
błagam o pomoc, bo mnie zabrakło słów,
niestety mam trochę wiedzy nt nowotworów, bo spędziłam z chorymi w hospicjum
ponad 3 lata, i to co tu wypisuje m.in. angest co najmniej obraża tych bardzo
cierpiących ludzi, grzyb, opętanie, brak mocnej wiary w wyleczenie, ludzie,
trzymajcie mnie !!
a wracając do tematu głównego to czytając książki nt raka mózgu, natrafiłam na
wzmiankę, że niektóre rodzaje guzów mogą być dziedziczone w linii żeńskiej, nie
przypomnę sobie teraz tytułu książki, ale pamiętam to dokładnie, bo niestety
mnie to też dotyczy



Temat: nie umiem byc szczesliwa...=/
nie umiem byc szczesliwa...=/
pewnie wiekszosci z was wyda sie to zaosne,bo przecie mam dopeiro 18
lat,kochajacych rodzicow,cieply rodzinny dom z psiakiem,starszego
opiekunczego brata,paru przyjaciol od serca i troche zanjomych...mam co jesc
w co sie urbrac i nawet za co pojsc do kina pare razy w miesiacu,a
jednak...nie mam pojecia po co mam zyc...zapisalam sie do amnesty i jako
wolontariuszka do hospicjum,ale w amnesty nie robie zbyt wiele,a jako praca z
umierajacymi byla ponad moje sily...od pol roku jade na psychotropach,ktore w
gruncie rzeczy niewiele daja...probowalalm psychoterapii,ale efekty tez
marne...teraz proponuje mi EEG mozgu,bo moze to jakis guz...a ja po porstu
nie umiem byc szczesliwa...=/



Temat: 2,5latek z babcią na wakacje?
Jak masz zaufanie do teściowej, to puść. Ja bardzo chętnie puszczałam z moimi
rodzicami, nawet na dwa tygodnie i beztrosko cieszyłam się wolnym czasem, ale
kiedy córka jechała z teściową, to ciągle coś mnie dręczyło. I tak - z Karpacza
wrociła z grypą, znad morza - z olbrzymim guzem (spadła z huśtawki, cud że nie
miała wstrząsu mózgu), z Mazur - w jakimś dziwnym stresie, który objawiał się
tym, że nie mogła spać prawie trzy doby po powrocie. To był zresztą ostatni
wyjazd z teściową, zerwałam z nią wszelkie stosunki. Ona też miała bardzo dobry
kontakt z córką, bardzo ją kochała i w ogóle. Tylko że miała takie "nowoczesne"
podejście do dzieci, że nie ma się co cackać, trzeba traktować jak
dorosłego....
O tym co spowodowało szok i stres na tych Mazurach dowiedziałam się dopiero jak
córka miała ok. 10 lat...



Temat: Zapraszam na forum OPINIE O HOSPICJACH
Mój tata był ponad trzy miesiące w hospicjum. Gdy przyjechaliśmy z paskudnej
sali szpitalnej, śmierdzącej i o bardzo złej opiece do tego hospicjum, od razu
poczułam że wybrałam dobre miejsce. Na korytażu roznosił się piękny zapach
odświeżaczy powietrza, czyściutko, aż się błyszczy, pokoiki jedno lub
dwuosobowe, każde łóżko ma materac przeciw odleżynom, piękna kolorowa pościel i
bardzo miły personel. Było tak cicho i przytulnie. Wspaniała opieka, tata był
zawsze czysty, pachnący i ogolony. Codziennie dostawał kroplówki, lekarstwa,
zastrzyki przeciwbólowe, codziennie też był rechabilitowany, ale tylko na łóżku,
bo jego stan zdrowia nie pozwalał na przejazd do sali rechabilitacyjnej. Każdą
modlitwę czy mszę świętą słychac z kaplicy przez głośniki rozwieszone w każdym
pokoiku. Byłam tam codziennie przez ponad trzy miesiące i wiem, że personel
wykonuje swoje obowiązki naprawde z wielkim poświęceniem (bez wyjątków), po
mimo, że większośc personelu to osoby świeckie. Mój tata miał guza na płucu, po
pięciu chemiach dostał zawał muzgu, a potem przeżuty na kości, ale przed
śmiercią powiedział, że nie mógł się dostac w lepsze ręce.



Temat: BEZSENNOŚĆ
Rafał Wojaczek
"Że lampa, że krąg światła"

Że lampa, że krąg swiatła, że kartka z zeszytu
- wiem; i chrzęst spierających się na twarzy rysów

I limfy szloch i tkanek łkanie i gruczołów
Gruchanie; stół podobny do drugiego stołu;

Smutna zgoda pośladków na zwyczajne krzesło
I upór serca, które kontroluje metrum;

Też że tętnienie tętnic, że długi żal żył,
Czułe wołanie nerwów, rozpaczliwe krwi

Zaklęcia, wiem; swędzenie tłustych włosów, guz
Zbuntowanego mózgu, że bezsenność: snu

Hostia postna lub jawnie wypluta; lecz ręki
Pewność, bo śmierć za murem wzniesionym z dwuwierszy.

*

Lecz nagle zwisła reka
I wolne palce czeszą
Chłodne włosy przeciagu
Co przechodzi pod krzesłem;

Ołówek z dłoni wypadł,
Ale ciag dalszy pisze
Śmierć, która już nie boi
Się światła jak w dziecństwie

Gdy wzrok Ci ponad kartkę
Uciekł - ku jakiej wizji,
Że oczy, jak wędrowcy
Gdzieś w lodowcu, zastygły?




Temat: Nowatorski zabieg usuwania guza mózgu
Nowatorski zabieg usuwania guza mózgu
Super



Temat: 3-LETNIE DZIECKO MA GUZA MÓZGU

Żeby to jedno dziecko miało guza mózgu, a o innych cicho sza. Czyżby to było
hasło umowne dla adm? na całą Polskę?



Temat: proponuje zrobic rezonans mozgu lub/i tomografie
proponuje zrobic rezonans mozgu lub/i tomografie
byc moze ktos moze miec te paskudztwo z powodu guza mozgu Ja sam
sobie zrobie tylko musze sie zdobyc na odwage zeby tam pojsc :/



Temat: I my mamy diagnoze
Tomografia jest konieczna w celu wykluczenia np. guza mózgu czy zaników
korowych albo w innych strukturach - to sa rzeczy, któe mogą dawać objawy
autyzmu, a guzy zwykle sa do operacji lub innego leczenia.




Temat: dziedziczenie
Ja choruję od 20 roku życia, czyli już kilkanaście lat. Jest to tzw.
padaczka samoistna (żadnych guzów na mózgu, urazów głowy itd.). Nie
wiem, czy nie odziedziczyłem tego po ojcu. On nie choruje, ale córka
jego brata już tak.



Temat: To nie jest pamiętnik wariata. Sprawa Andrzeja S.
A ja Wam powiem, jak to będzie. FAcet jest chory, ma guza mózgu i to będzie
główna linia obrony. Przyznał się, bo miał akurat pomroczność jasną, ale tak
naprawdę to jest niewinny. Potem do szpitala i po ptokach!



Temat: Witam ,proszę o poradę
daj znac jakie wyniki. Tak na pocieszenie (sama tak siebie
pocieszalam) jesli eeg potwierdzi epi to z tym mozna zyc, to nie guz
mozgu i pare jeszcze innych rzeczy, ktore moglyby wyjsc. A tak przy
okazji czy eeg bedzie pozytywne czy nie zrob mu rezonans
magnetyczny, magda.



Temat: Proces w sprawie zabójstwa pracownika Politechn...
Gość portalu: Nowojorczyk napisał(a):

> Ten student mial guza mozgu,

Skąd masz takie sensacyjne wiadomości?



Temat: mam pytanie
Nie wiem, czy dobrze rozumiem o co Ci chodzi, bo mało konkretnie piszesz, ale
jeżeli pytasz o to, czy ból może spowodować guza mózgu, to odpowiedź brzmi nie.



Temat: Matki muszą płacić za pobyt z noworodkami
jest to jedyna sutacja gdzie muszą przyjać do szpital .Ja mając kłopoty
zdrowotne i płacąc składkę co miesiąc 150 zmuszona byłam iśc prywatnie bo
termin oczekiwania do lekarza wynosił 3 msc sprawa była poważna guz mozgu
wykluczono.Po tych prywatnych wizytach.



Temat: bardzo was proszę
niestety jest was dzisiaj 2 z takimi smutnymi wieściami. Właśnie się
dowiedziałam, że bliska mi osoba ma zaawansowanego guza mózgu.
Módziutka dziewczyna - dopiero po studiach (

Będę o Was pamietać.



Temat: Prezydent Bush nie chce się spotkać w Afryce z ...
lysy wie niewiele, usa zalega najbadziej
ze skladkami dla onz, i to od lat. Najbardziej tez z onz korzysta. A tak poz
tym, twoj mozg, lysy, gnije juz albo masz guza mozgu. W obu wypadkach i tak
jest dla ciebie za pozno, pieprz sobie takie kawalki dalej



Temat: Autorytety
A dla mnie autorytetem byl S.P Baciuszka ktory zmarl na guza mozgu.Uczyl mnie w
1 klasie Lo.Przesympatyczny czlowiek.Niestety nazwiska nie pamietam.Pochowali
go przy "pimaranczowej" cerkwii.To dopiero autorytet znosil moje humorki i
zawsze z usmiechem do ludzi :o)




Temat: POZNAŃ
Nie potrafił nawet odczytać wyników badania hormonów, postraszył mnie guzem w
mózgu,a po odkryciu pomyłki (niestety przez kogoś innego) nawet nie przeprosił.



Temat: Grupa holenderskich i niemieckich pedofili ujaw...
pedifilia czesto jest skutkiem guzow mozgu,
wiec nalezy delikwentow poddac zabiegom neurochirurgicznym. gdzie
jest skalpel?



Temat: POZNAŃ
Nie znam pani dr Włoszkiewicz, ale za to poznałam jej męża -Andrzeja
Włoszkiewicza. Wyobraźcie sobie, że źle odczytał wyniki badań hormonów,
nastraszył mnie guzem w mózgu, a potem po wydaniu się pomyłki, nawet NIE
PRZEPROSIŁ!!!




Temat: Poznan-poszukuje studenta architektury
Droga Moniko, wyobraz sobie takie ogloszenie," szukam studenta wydzialu
medycznego do usuniecia guza mozgu, pelna swoboda przy wyborze odpowiedniej
techniki operacyjnej......." czy na swoim zdrowiu tez bylabys sklonna szukac
oszczednosci ?



Temat: najbrzydsze auta
ughh, multipla!
wyglada, jakby mial guza mozgu...



Temat: pytanie
8 lat w tym gównie.

Ponoć jedna osoba się wyleczyła po zażyciu dropsa.

Pójdę na tomografię. Może guz płata skroniowego? (albo niewłaściwa chemia
mózgu? ubytek? wolałbym guza). Jak nic nie wykryje to walne sobie dropsa.



Temat: Fobia przed chorobami
takich fobii to tylko głupcy nie mają hehe
zawsze myślę że mam najgorsze raz mi kleszcz się wszczepił to już myślałem że mam boreliozę, głowa kiedyś bolała to myślałem że guz albo rak mózgu



Temat: Jestem w szoku, moze ktoś z Was coś wie...
Niektóre robale to nawet otorbiają się w mózgu a potem w badaniach dają obraz
guza lub torbieli.Ta wieś to Chrzanów,ze sto kilometrów od Lublina w kierunku
Zamościa.



Temat: 3-LETNIE DZIECKO MA GUZA MÓZGU
3-LETNIE DZIECKO MA GUZA MÓZGU
Moja bratanica ma nieco ponad 3 latka. Kilka dni temu
wykryto u niej w mózgu guza. Wcześniej dziewczynka skarżyła się na
ból głowy, od niedawna też nosi okularki, z uwagi na pogarszający
się wzrok i zeza. Wstępna diagnoza lekarska stwierdziła, iż guz
jest położony w bardzo niedogodnym do operacji miejscu. Niestety
nie posiadam pełnych wyników badań (jedynie informacje pochodzące z
rozmowy telefonicznej), jednak brat mój był już w Centrum Zdrowia
Dziecka w Warszawie - gdzie lekarze podtrzymali tezę o niemożności
wykonania operacji usunięcia guza i zaproponowali szukanie i
zastosowanie leczenia onkologicznego, czyli najprawdopodobniej
chemioterapię i naświetlania. Lekarze prowadzący dziecko starają się teraz
znależć właściwy oddział, który podjąłby leczenie.
Prawdopodobnie guz uciska już rdzeń kręgowy, być może też wrósł już w niego.
Niemożliwe jest chyba jego dokładne zbadanie i określenie rodzaju, z uwagi na
ryzyko wykonania biopsji. Konieczne jest jego usunięcie, gdyz może nie
wystarczyć leczenie hamujące jego rozwój.
Niestety nie posiadam pełnej wiedzy na ten temat. W obecnej sytuacji
poszukujemy, w rodzinie i nie tylko, wszelkich możliwych informacji i
rozwiązań, przeróżnymi drogami.
Jeśli ktoś zna podobny przypadek, słyszał o takim, zna jakiekolwiek osoby,
instytucje i adresy mogące pomóc w leczeniu - bardzo proszę o pomoc.
Bardzo proszę o przekazanie, jak najszybciej i jeśli to tylko możliwe jak
najszerszych informacji na temat sposobów leczenia (operacyjnego i
nieoperacyjnego, w miarę możliwości) takich guzów oraz rehabilitacji.
Z góry serdecznie dziękuję za wszelką pomoc.
hanya

p.s. Proszę kierować informacje, jeśli to możliwe, również na adres:
hanya@gazeta.pl




Temat: Delfiny będą leczyć na Śląsku
Lista chorób leczonych z delfinami
Oto lista chorób leczonych z delfinami:
- Achondroplazja
- Anoksja
- Ataksja Friedreicha
- Autyzm
- Astma
- Bezwład kończyn dolnych
- Białaczka
- Brak ciała Modzelowatego
- Czerniak złośliwy
- Depresja
- Dysleksja
- Dystrofia mięśniowa
- Dystonia
- Gruźlica skóry
- Guz mózgu
- Hypotomia
- Kalectwo umysłowe i fizyczne
- Kurcz dziecięcy
- Kurcz dziecięcy Hiddena
- Małogłowie
- Monosomie
- Leukomalacja
- Neurofibromatoza
- Niedowład
- Niedotlenienie
- Nerwice
- Obustronne porażenie nerwów
- Porażenie połowiczne
- Porażenie czterokończynowe
- Porażenie trzykończynowe
- Pierścieniowe chromosomy
- Padaczka
- Przerost lewej komory serca
- Psychoza maniakalno-depresyjna
- Przerost mózgu
- Proteus syndrom
- Stwardnienie guzowate
- Stwardnienie rozsiane
- Statyczne uszkodzenie mózgu
- Ślepota dzienna
- Śpiączka
- Tylny rozczep kręgosłupa
- Twardzina skóry
- Trisomia mozaikowa
- Utrudnienie czynności ruchowej
- Uszkodzenie wzroku
- Uszkodzenie słuchu
- Upośledzenie mowy
- Utrata zdolności pisania
- Udar mózgu
- Utrwalone przykurcze stawów
- Uszkodzenie rdzenia kręgowego
- Urazowe uszkodzenie mózgu
- Uszkodzenia wielonarządowe
- Wady genetyczne chromosomów
- Wodogłowie
- Wrodzona łamliwość kości
- Wybiórcze zaburzenia mowy
- Zapalenie mózgu
- Zaburzenia czynności mózgu
- Zaburzenia czucia
- Zakażenie wirusem Polio
- Zanik nerwu wzrokowego
- Zanik mięśni
- Zaburzenia neuromotoryczne
- Zaburzenia koncentracji
- Zapalenie opon mózgowych
- Zapalenie oskrzelowo-płucne
- Ziarnica złośliwa
- Zespół Angelmana
- Zespół Bartholina-Pataua
- Zespół Cornelii De lange
- Zespół Creutzfeldta-Jacoba
- Zespoł Denysa-Drasha
- Zespoł Downa
- Zespół Huberta
- Zespół Huntera
- Zespół Jouberta
- Zespoł Kabuki
- Zespół Lennoxa-Gastauta
- Zespół Leigha
- Zespół Maroteaux-Malamuta
- Zespół Mikrodelecji 22q11
- Zespół ,,miauczenia kota''
- Zespół Noonan
- Zespół Pierre-Robina
- Zespół Retta
- Zespół Reye'a
- Zespół Tourette'a
- Zespół Wolffa
- Zespół łamliwego chromosomu X



Temat: Wybudzony po 19 latach
Czy lekarze fałszowali dokumentację medyczną?
Iławska Prokuratura Rejonowa wszczęła postępowanie w sprawie ewentualnego
sfałszowania dokumentacji medycznej przez lekarzy w Działdowie. Chodzi o
dokumentację Jana Grzebskiego, który w ubiegłym roku wybudził się po
dziewiętnastu latach ze śpiączki.
Badania lekarzy z Bydgoszczy potwierdziły jednoznacznie, że Jan Grzebski był
przez dziewiętnaście lat w śpiączce
Doniesienie o nieprawidłowościach w dokumentacji medycznej złożyła żona Jana
Grzebskiego, Gertruda. Prokuratorowi powiedziała, że w ciągu kilkunastu lat
trwania choroby jej męża lekarze odwiedzali go jedynie kilka razy, natomiast w
dokumentacji medycznej jest aż gęsto jest od pieczątek lekarskich. Na dodatek
jeden z lekarzy powiedział jej, że z dokumentacji wynika obecnie, że jej mąż nie
miał uciskającego na pień mózgowy guza. Na podstawie tych informacji niektórzy
lekarze uważali, że Jan Grzebski był w stanie afazji (spowodowane uszkodzeniem
struktur mózgowych częściowe lub całkowite zaburzenie mechanizmów mowy), a nie
śpiączki. Nie mogło być więc mowy o nagłym wybudzeniu po 19 latach.

Tymczasem w sierpniu 2007 roku pani Gertruda pojechała z mężem do kliniki
uniwersyteckiej w Bydgoszczy. Wykonany tam rezonans magnetyczny jednoznacznie
potwierdził, że pacjent ma uciskający na pień mózgu guz. Neurolog uznał, że jest
to nieoperacyjny guz olbrzym, który był przyczyną wystąpienia u pacjenta śpiączki.

- Postępowanie ma na celu wyjaśnienie, czy rzeczywiście doszło do poświadczenia
nieprawdy - informuje prokurator Jan Wierzbicki. - Jeżeli wina zostanie
udowodniona, osobom, które dopuściły się przestępstwa fałszerstwa, grozi do
pięciu lat więzienia.

- Mnie nie zależy na jakimś odszkodowaniu - zapewnia Gertruda Grzebska. - Chcę
jedynie, aby ci lekarze, którzy dopuścili się nieprawdy, przeprosili mnie i
mojego męża za to, że przed całym światem zrobiono z nas oszustów.
cyt. z wm.pl



Temat: Dlaczego Bóg nie może unicestwić Szatana?
kult baala(szatana) to kult rządu kult kradzieży..
kult mamona - taki guz na mózgu - zdobywanie cudzych dóbr materialnych przy
zastosowaniu siły fizycznej - taki osobnik-wyznaca tego kultu charakteryzuje
sie "moralnością" która dopuszcza np. użycie bezjbola lub policyjnej pałki w
zdobyciu cudzych dóbr... jeden nazywa to koncesją na ulicy a drugi celną
ochroną - ma rozbudowaną "smykałke" i "inteligencje" która pozwala mu
siebie "rozgrzeszyc" ( uwiebia ateistycznie Samarytaninowi skraść płaszcz bo to
dla niego szmata ) inny nazwie to niewinnie dotacją na leppera lub naukowca...

kim jest człowiek który ma projekcje swej boskości wiary w mozność bezkarnego
sciągania haraczu na ulicy ale i nie tylko?

Ważną rzeczą jest odróżnienie ofiar od agresorów na podstawie ich rozmyślnych
działań - na podstawie tego, czy faktycznie wprowadzają ucisk w życie. Na
przykład osoba poddana podatkowi dochodowemu jest ofiarą, mógłbyś więc
powiedzieć, że jakiś biznesmen jest nią, ponieważ jest on opodatkowany. Ale
zauważ, że ten sam biznesmen jest chętnym uczestnikiem procederu
opodatkowywania: pobiera podatki od swoich pracowników i klientów. Człowiek ma
prawo pracować na swe utrzymanie - jest to konieczne, by zachował swe życie -
ale nie ma prawa zarabiać na nie pozbawianiem innych ich majątku. Podobnie
biznesmen ma prawo robić biznes, ale nie ma prawa pozbawiać innych ich majątku
podczas robienia tego biznesu. Tak więc pracodawcy pobierający podatek
dochodowy od swych pracowników, kupcy pobierający VAT i wszyscy inni ludzie
biorący udział we wprowadzaniu w życie występków rządu muszą być uznani za
agresorów, choćby nawet byli jednocześnie ofiarami.

Rzeczywistym pytaniem nie jest "kto jest niewinny?", ale "kto jest winny?".
Rozstrzygającymi czynnikami są tu opresywne postępowanie (niezależnie od
intencji) i popieranie takiego postępowania. Te atrybuty określają winnych.
Każdy, kto nie angażuje się w opresywne postępowanie ani go nie popiera jest
niewinny, choćby nawet nie miał nic wspólnego ze zwalczaniem tyranii, a tylko
siedział na tyłku i się uskarżał.

W owym to czasie uznanie zyskała idea, że ci, którzy tworzą rządy są ludźmi, a
nie bogami. Co za tym idzie, wielu zaświtało, że nie mają oni żadnego
(boskiego) prawa do rządzenia kimkolwiek poza sobą samymi.

satanizm drogie dzieci to projekcja swej osoby jako boga guzu na mózgu!



Temat: Chyba mam ZA i schizofrenię. Co o tym sądzicie?
Cześć Dosia0! Chciałem napisać, że też tak mam i walnąć opis, ale widzę, że już
czytałaś o mojej cioci i zupie, więc się powstrzymam. :) Rozumiem, że
rozpatrujesz trzy wytłumaczenia "głosów": schizofrenia, halucynacje
hipnagogiczne i nowotwór mózgu. Na temat guzów w mózgu nie wypowiem się, bo nic
na ten temat nie wiem. Przyczyną halucynacji hipnagogicznych są zaburzenia fazy
REM, wskutek czego marzenia senne pojawiają się przed zaśnięciem, w formie
halucynacji właśnie. Piszesz, że masz kłopoty ze snem. Czy są one natury, która
wskazywałaby na zbyt wczesne "włączanie" się fazy REM? W moim przypadku tak
właśnie jest - często zaczynam śnić zaraz po zaśnięciu, podczas gdy prawidłowo
powinienem przejść przez kilka faz NREM zanim zaczną się sny. Z tego powodu
miewam "koszmarne maratony", kiedy budzę się zlany potem w kulminacyjnym
momencie przerażającego snu, po to tylko aby za chwilę zasnąć i wpaść w kolejny
koszmar, a potem znowu - i tak w ciągu kilku godzin śni mi się 5-6 koszmarów pod
rząd.

Wracając do halucynacji, są one raczej nieprzyjemne, ale w sumie nie są dla mnie
wielkim problemem. Głos mówi krótko, a treść jest zazwyczaj tak zupełnie wyrwana
z kontekstu, albo tak pozbawiona sensu, że natychmiast rozpoznaję to jako
halucynację. Po paru sekundach wszystko jest w porządku. W celach poznawczych
odwiedziłem parę forów dla schizofreników i po tej lekturze myślę, że
schizofrenia to znacznie poważniejsza sprawa, wykraczająca daleko poza same
omamy słuchowe. Czy w Twoje halucynacje pociągają dodatkowe urojenia "w
myślach", czy też kończą się równie szybko jak przychodzą, tak jak to opisałem?

ZA jest stosunkowo często (ciągle jeszcze) mylony przez psychiatrów ze
schizofrenią, z tego powodu, że ma podobne do schizofrenii objawy "negatywne"
(to, czego nie ma, a więc np. brak kontaktów społecznych). Jeśli jeszcze
wyskoczysz z głosami, to masz sporą szansę na diagnozę schizofrenii, choćbyś
była psychicznie zupełnie zdrowa.



Temat: Jakie rodzaje aury macie?
Wiesz , przypominam ze nie jestem lekarzem, ale wydaje mi sie ze jesli masz
raz do roku, od dluzszego czasu, te same objawy, ten sam bol, to migrena..
warto by bylo zaobserwowac dlaczego tak sie dzieje - czy jest to mniej wiecej
ten sam dzien, ta sama pora w roku?
Co sie dzieje wczesniej- jaikes urodziny, swieto, co?
Nie wydaje mi sie, ze to jakas choroba.
Migrena moze tak sie objawiac - jedni maja ataki rzadko jedni czesto.
Z drugiej strony, gdyby to byl guz albo cos, to najprawdopodobnie choroba by
postepowala - nie napisalas jak dlugo to masz, albo ja przeoczylam..
ja w kazdym razie bym wolala to zbadac.
mamy na forum USA jedngo pana ktory ma niezlosliwego guza w mozgu powodujacego
u niego migreny.
Nie da sie go zoperowac bo zbyt mocno przylega do jakis tam waznych osrodkow
nerwowych czy cos , wiesz..
Ale on ma ataki czesto...
Nie wydaje mi sie ze masza inna chorobe..
A jesli "a co jak cos jest"..
No coz, zalozmy..
jesli to masz od dluzszego czasu, i jest bez zmian, to oprocz tego ze bedziesz
wiedziec bedzie dalej tak samo.
Albo byc moze okaze sie ze to cos da sie leczyc, wtedy nie tylko ze odejda te
jednorazowo w roku migreny, to jescze moze ogolnie bedziesz sie lepiej czula..
jesli okaze sie ze to cos groznego - a nie przypuszczam, to wtedy dopiero
NAPRAWDE bedzie powod do zmartwienia..
Ale rozumiem ze czasem czlowiek woli nie wiedziec - moze pewnego
dnia "dojrzejesz" do decyzji porobienia badan..'
Tymczasem zachecam do lektury "Jak sobie pomoc w migrenie" - chyba podalam
wlasciwy tytul - gdzie podawalam takie techniki nie- tabletkowe aby pomoc w
migrenie, np worki z lodem, male reczniczki do ich trzymania i zaslaniania
oczu itp.
jesli masz migrene 20 min to juz warto sobie maxymalnie pomoc..

Venus




Temat: EPILEPTYCY - Pomóżcie zrozumieć
Powiem tak, mnie rodzice nigdy nie ograniczali z powodu choroby, co prawda
bardzo sie interesuja, co robie itp ale mi to nie przeszkadza, nie boje sie o
tym z nimi mowic bo sa tolerancyjni, jezeli nie zaczna zyc z nia po czesci na
stosunkach kolega - kolega (wiem ze czasem jest ciezko z tym) to bedzie jeszcze
gorzej. Co do snu to wmawiaja Ci totalna bujde :) chodzi o to zeby czlowiek nie
byl zmeczony a nie o to zeby spal dokladnie tyle i tyle godzin i w takich i
takich. Bo to nie ma nic do rzeczy, co prawda leki nie zawsze pomagaja ale z
reguly tak, trzeba tylko trafic albo az trafic, bo jak to powiedzial moj
neurolog to jest loteria jak w totka. Mam epi od ponad 4.5 roku, mialem rozne
rodzaje atakow, mam guza mozgu, nieoperacyjnego, ale zyje normalnie,
przynajmniej sie staram bo nie mam innego wyjscia, EPILEPSJA TO NIE JEST WYROK
!!! Z tym naprawde da sie normalnie zyc, trzeba tylko znac swoje ograniczenia,
nie mowie tutaj o uogolnionych ograniczeniach epi, alkohol, stroboskopy, kawa,
papierosy itp, to tak naprawde zalezy od organizmu, pije kawe, pale papierosy,
czasem cos sie nawet wypije, ale w normalnych ilosciach, przez taki okres
czlowiek moze dojsc do tego co moze a co nie. Co prawda epi jest nieobliczalna i
lubi sie zmieniac, ale do tego mozna przywyknac.
Jezeli ta dziewczyna nie zacznie normalnie zyc to napewno nie wygra z choroba,
bo tak naprawde jezeli nie bedzie mocna psychicznie to nie da rady chorobie,
bedzie tylko dzialac jak robot, o tej to o tej tamto. Zero spontanicznosci, a
czlowiek tego potrzebuje, czlowiek musi sie nauczyc cieszyc zyciem !!! Nie wiem
czy mozesz taki spotkanie zaaranzowac ale moze sproboj skontaktowac ich z
rodzicami kogos chorego na epi mniej wiecej w jej wieku, takich ludzi jest
naprawde wiele tyle ze ludzie mysla ze epi to drgawki, szczekoscisk, slinotok
itp a tak naprawde epi jest tyle rodzajow co chorych i nie zawsze sie to widzi.
Jak cos to moje gg 5658596
Pozdrawiam



Temat: widzieliście dokument na polsacie przed chwilą?
No, gdybym wiedziala to nie zadawalabym pytan - to chyba logiczne?
Bol glowy moze byc rozny i miec rozne objawy i nawet byc spowodowany roznymi
czynnikami - to nie nowosc i nie tylko homeopaci o tym wiedza...
Natomiast MECHANIZM powodujacy bol glowy ( wydzielanie serotoniny, skurcz
naczyn mozgowych, zapalenie zatok, guz mozgu, nerwica) bedzie taki sam. Nie
umiem sobie wyobrazic, ze ruda kobieta w 3 fazie cyklu, inwertyczka poplakujaca
na romansach bedzie miala inny MECHANIZM POWODUJACY SKURCZ MIESNI GLADKICH niz
czarne dziecko nie tolerujace mleka...
Bardzo mi przykro, ze trafilas w swoim zyciu na takich lekarzy, ktorzy
utwierdzili cie w przekonaniu, Na farmacji ani na medycynie (czy każdym innym
wydziale w AM) nie ucza
> dobierania leku indywidualnieze "
Bo przynajmniej na farmacji ucza a nawet na medycynie sie zdarza, dzieki czemu
moglam urodzic moje dziecko...
Zdaje sobie sprawe z tego, ze kazdy z nas ma inna przemiane materii i mase
ciala. Czasami nawet roznimy sie wieloma innymi czynnikami, ale jak na razie
nie udowodniono wplywu koloru wlosow na wchlanianie leku. A wierz mi badania
nad wchlanianiem lekow prowadzone sa caly czas. A mozesz mi konkretnie podac
przyklad, ktory lek ( oprocz hormonalnych) wchlania sie roznie w zaleznosci od
fazy cyklu kobiety?
No i dobrze ze mamy inaczej zbudowany mozg. Ale jest tez cos takiego jak
autonomiczny uklad nerwowy. Substancja szara to nie wszystko i naprawde nie ona
decyduje o naszym funkcjonowaniu organizmu ( Terry Schiavo).
Jesli chodzi o szkodliwosc...Znasz kogos komu nie zaszkodzila trutka na myszy,
albo konserwanty w zywnosci? Czyz nie zalezy to glownie od ich ilosci i
dlugosci ekspozycji na nie?
Duch moich wypowiedzi absolutnie zgadza sie z tym, ze zaparcie moze miec rozne
przyczyny.Dlatego wlasnie ludzi z przewleklymi zaparciami powinno sie kierowac
na badania. Ale MECHANIZM jest zasadniczo ten sam. Jezeli nie wierzysz lyknij
pudelko Xenny ( ja tez sprobuje) i porownamy wyniki, a zaloze sie, ze roznimy
sie bardzo.




Temat: O mnie...
O mnie...
...była na szczęście noc. Pamiętam tylko tyle, że czułam się jakby
sparaliżowana a potem już nic...pustka. Nikomu nie powiedziałam, szczerze
mówiąc myślałam, że coś mi się przyśniło. Szybko zapomniałam o tym
incydencie. Na początku października 2002 roku "to coś" się powtórzyło. Tym
razem miało poważniejsze skutki. Obudziłam się zlana potem, z przygryzionym
językiem, cała obolała i jakaś nieobecna. Od razu powiedziałam rodzicom.
Zawieźli mnie do szpitala i tam zostałam. Leżałam w szpitalu 3 dni. Lekarze
stwierdzili, że napad padaczki może zdarzyć się każdemu. Nie przeprowadzono
żadnych badań. Po tygodniu znowu dostałam napadu. Znowu w nocy. Tym razem
było okropnie. Pierwszy raz miałam aurę. Ja wiedziałam co się stanie.
Chciałam wstać, zawołać tatę- nie zdążyłam. Zdążyłam tylko usiąść na łóżku.
Poczułam okropny ból wszystkich mięśni, czułam jak całe moje ciało zaczyna
się prężyć, nie mogłam oddychać. Straciłam siły i poczułam się całkowicie
bezradna. Pamiętam, że trzy razy uderzyłam głową w ścianę...potem nic...
Obudziłam się, a przy mnie siedział tata. Spytałam tylko czy widział,
przytaknął. Znowu znalazłam się w szpitalu. Tym razem przeprowadzono
wszystkie badania. Na początku mówili mi, że jestem nadpobudliwa
emocjonalnie, potem, że to być może guz mózgu. Dopiero po rezonansie
magnetycznym postawiono diagnozę. Poczułam się tak jakby świat mi się
zawalił. Dzięki rodzinie i cudownemu chłopakowi nie zrobiłam głupstw. Nie
chciało mi się żyć. Miałam dosyć.

Teraz już się pogodziłam z chorobą. Odkąd biorę leki, napady pojawiają się
sporadycznie. Co prawda czasem zakręci mi się w głowie, oczy plączą się...
Wydaje mi się, że jestem szczęśliwa. O mojej chorobie wiedzą tylko ci, którym
ufam. Nie chcę czuć się dyskryminowana. Studiuję na Uniwersytecie Medycznym w
Łodzi. W tym roku bronię pracy dyplomowej. Praca nosi tytuł: "Organizacje
pacjentów z przewlekłymi schorzeniami neurologicznymi w Polsce. Cele, formy i
zakres działania". Czemu wybrałam taki temat?? Aby udowodnić sobie, a przede
wszystkim pokazać naszemu nieco zacofanemu społeczeństwu, że ludzie, tacy jak
my z padaczką są normalni. Mam nadzieję, że mi się uda.
Pozdrawiam gorąco.



Temat: EPILEPSJA = KONIEC Z ALKOHOLE, PRAWE JAZDY, ZABAWĄ
hej:)
wiem co przeżywasz... ja też chorowałam... od 5lat nie biore lekow,
jestem zdrowa. moje ataki byly wynikiem urazu okołoporodowego,
odzanczały sie kilkusekundowym "wyłączeniem" wiec na szczescie nie
byly zauwazanme przez otoczenie. leczylam sie u najwybitniejszego
specjalisty w Polsce, ktory zajmuje sie tą choroba. po kilkuletnim
leczeniu badania eeg mam w normie, wg mojego pana profesora moge
prowadzic npormalne zycie, miec zdrowe dzieci... nawet prowadzic
samochod:)(ale zauważ, ze mialam ataki grand mal!!!, nigdy nie
mialam utraty swiadomosci, drgawek, szarpniec miesni) nie moge
jednak pic alkoholu... i nie pije. alkohol jest jednym z czynnikow,
ktory wywołuje atak. ja miaklam takie same problemy jak TY... nawet
na piwo nie mooge sie wybrac ze znajomymi, ale to jest cena za
zdrowie. oczywiscie bylo mi ciezko..., glupie pytania znajomych z
akademika dlaczego nie pije na imprezie itp., co do innych zalecen
profesora to, nie stosuje sie do nich:P stres, niewyspanie,
stroboskopy na dyskotece nie dzialają na mnie negatywnie, ale ten
alkohol... wg mojego lekarza jest najbardziej niebezpieczny. boje
sie i nie siegam po niego.
moja historia jest bardzo podobna do Twojej:( smierc ojca, gdy bylam
b.mala, powazna choroba matki, potem dowiedzialam sie o swojej
chorobie, no i skonczylo sie to depresja moją i mojej mamy. ale
teraz po latach wiem, ze warto walczyc, a cuda się zdarzaja, bo
cudem bylo moje wyleczenie i to, ze nigdy nie mialam typowego ataku.
moj kuzyn, ktory choruje na epilepsje, ktora jest wynikiem guza
mozgu, po usunieciu torbieli nie mial atakow przez 2lata...
wystarczyl jedno wyjscie do knajpy ze znajomymi, jedno piwo... teraz
znowu ma regularne ataki...
co do obaw, ze bedziesz ograniczal dziewczyne na imprezach bo Ty nie
mozesz pic to... powiem Ci, ze moje kolezanki szukaja raczej takich
facetow, ktorzy nie upijaja sie do nieprzytomnosci, mamja zasady i
znaja umiar. mam kolege abstynenta, nigdy nie spotkalam sie z jakas
negatywna reakcja ze strony innych dziewczyn, wrecz przeciwnie. z
Marcinwem mozna spokojnie wyjsc na impreze do klubu, potanczyc i nie
nabawic sie przy tym wstydu, no i jest pewnosc (bo przeciez trzyma
pion), ze odprowadzi do domu:D
zycze Ci sily i zdrowia. pozdrawiam Cie cieplutko



Temat: Bob Marley
Bob Marley
Dziś rocznica jego śmierci. Dziś ukazała się jego biografia "Catch a fire".
U mnie teraz "No women, no cry" w wykonaniu AEOC, a za chwilę Bob.

Robert Nesta Marley urodził się 6 lutego 1945 w Nine Maile na Jamajce. Swoje
przekonania zawierał w piosenkach, które zostały do dziś, a ich przekaz nawet
po upływie wielu lat jest nadal aktualny. Jego ojciec, którego nigdy nie
poznał, był białym oficerem armii, a matka jamajską wieśniaczką. Artysta
dorastał w slumsach w Kingston.
Pierwsze nagranie "Judge Not" zarejestrował w 1962 roku. Początkowo nagrania
dotyczyły tego, co otaczało Marleya – slumsów i ulicy. W pierwszej połowie lat
60-tych zaczął kształtować się także skład formacji The Wailers. Po ślubie
(luty 1966) z Ritą Anderson na krótko wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie
imał się różnych zajęć, jednak aby uniknąć wyjazdu na wojnę do Wietnamu,
powrócił do ojczyzny.
Tego samego roku Marley przyłączył się do ruchu rastafariańskiego, który jest
nie tylko religią, ale także stylem życia - m. in. marihuana uważana jest za
święte ziele. Rastafarianie wierzą, że Afrykanie są narodem wybranym. I
właśnie ten wątek dość często dominował w utworach artysty - śpiewał właśnie o
idei powrotu Afrykanów z ziemi wygnania i wyzysku – Babilonu (czyli świata
Zachodu) do ziemi wolności – Afryki. Bardzo mocno w rozwój i propagowanie
reggae włączyła się grupa The Wailers.
Światową sławę zapewniły Marleyowi płyta "Exodus" z 1977 roku. Kolejnym
sukcesem była "Kaya" z 1978 roku, a także następne - "Babylon By Bus" i
"Survival". Zarejestrowana na niej "Zimbawe" stała się pieśnią afrykańskich
bojowników o wolność. Utwory takie jak "Iron Lion Zion", "Get Up Stand Up",
"Buffalo Soldier", "No Woman No Cry", "Could You Be Loved", "Exodus" czy "One
Love" należą do największych przebojów artysty.
Kolejne, dość dramatyczne wydarzenie spowodowało, że ponownie wyjechał do USA.
W roku 1976 napadnięto na jego dom, a Marley oraz żona i menadżer zostali
ranni. Rok później u artysty wykryto nowotwór, który rozwijał się w dużym
palcu prawej stopy. Zgodnie ze swymi przekonaniami, muzyk nie wyraził zgody na
amputację, gdyż ciało rastafarianina nie mogło być rozczłonkowane. Marley
wierzył, że jego wiara i siła pozwolą mu żyć wiecznie. Gdy wiosną 1980 artysta
zemdlał podczas joggingu w nowojorskim Central Parku, lekarze zdiagnozowali
nowotwór płuc, żołądka i ogromny guz mózgu.

Ostatni koncert Marleya odbył się 23 września 1980 roku w Pittsburgu. Zmarł 11
maja 1981 roku na Florydzie. Pochowano go na Jamajce.




Temat: więcej poezji obywatele ...sorry, towarzysze
niezły typek
Niezłego typka cytujesz.

Damski bokser.
Bił pierwszą i drugą żonę, po czym - zaledwie po 5 latach małżeństwa - uciekł
do kochanki ...i ją też strzaskał.
Źródło informacji: pierwsza żona i kochanka napisały książki. Druga żona nie
musiała - gazety na bieżąco opisywały wydarzenia z tego małżeństwa (i pobyt w
szpitalu - tuż przed wydaniem płyty z cytowaną przez ciebie piosenką).

Nieopanowany furiat.
Siostra jego najlepszego kolegi z dziecinstwa Stuarta wydała w zeszłym roku
książkę, z której wynika, że jej brat i ten twój poeta pobili się w Hamburgu,
przy czym potea skopał kumpla po głowie i uciekł. Skopany zmarł jakieś 4 lata
po tym zdarzeniu na guza mózgu.
Z tego samego okresu pochodzi inna opowieść (z książki Alberta Goldmana) o
napasci i skopaniu do nieprzytomności jednego marynarza - oczywiście w celach
rabunkowych. Nasz poeta przyznał się pod koniec lat 70, że czasem dręczy go
myśl, że ten marynarz nie przeżył.

Dwulicowość.
Gdzie bywał nasz bohater na wakacjach w latach 70, kiedy cały świat potępiał
apartheid? W RPA ...i wysyłał stamtąd pocztówki do przyjaciół. Zabawne, prawda?
Cytowany przez ciebie tekst jest umieszczony prawie tuż obok drugiego pod
tytułem 'How Do You Sleep', który jest bezpardonowym i niewybrednym atakiem na
swojego najlepszego kumpla z zespołu. A ponieważ tak się zdarzyło, że ów kumpel
również w tym czasie wydał płytę, to nasz poeta wyśmiewał w radio jego teksty.
Cały tzw. 'ruch pokojowy', czego fragmentem jest cytowany tekst, jest wymyślony
(i do tej pory realizowany) przez jego druga zonę. Zanim się poznali w 66 r.
nasz poeta pisał głównie o miłości. Zresztą już rok po ukazaniu się 'Imagine'
poeta twierdził, że jest zmeczony popieraniem radykalnych ideii swojej żony,
juz dość zrobił, a teraz chce, żeby - tak jak dawniej - dzieciaki zaczęły
kupować jego płyty. (z książki May Pang). Zresztą, jak się juz wyrwał spod
twardej ręki żony to ostawił pokój na świecie i nagrał sobie płytę z
rokendrolami.

Moim zdaniem, przyjacielu, warto mieć jakąś wiedzę na tematy, na które się
wypowiada, bo inaczej wychodzi sam bełkot ...jak w przypadku, kiedy krytykujesz
prezydenta.

pozdrawiam



Temat: aborcja-pytanie
_>
> przede wszystkim nie rozmawiamy o zabojstwie nienarodzonego dziecka (o czym
> uwazam mozna by mowic w przypadku przerwania np. siedmiomiesiecznej ciazy),

A szesciomiesieczna ciaza, czy to zabojstwo nienarodzonego dziecka?
A piecio?
W ktorym momencie, Twoim zdaniem, zarodek staje sie nienarodzonym dzieckiem?

> ale o usunieciu ludzkiego zarodka. ludzki zarodek zyje, a wiec jest to zycie.
> nienarodzone. ale nie jest to dziecko, ani czlowiek, ani osoba, ani obywatel
> jak to niektorzy twierdza.
>
> masz prawo uwazac, ze nawet kilkugodzinny zarodek ludzki jest czlowiekiem,
> chociaz nie ma mozgu, serca, jedynie potencjal, ktory pozwoli w czlowieka mu
> sie rozwinac. tak jak jajko nie ma mozgu i nie jest kurczeciem, a zoledz nie
> jest debem.

Tyle tylko, ze ani dab nie musi sie skrobac, zeby z zoledzia nie wyroslo
nastepne drzewo, ani nie musi czynic tego kura, by nie dopuscic do rozwiniecia
sie potomstwa...

>
> a wiele innych osob uwaza, ze zarodek to zarodek, a jajko to jajko. ze
> czlowiek zaczyna duzo pozniej. i ze aborcja we wczesnej ciazy nie jest
> zbrodnia.

To, co uwazaja te osoby, to ich problem.Innymi slowy, jesli sa powazne
autorytety naukowe, ktore twierdza to, co ja - zwazywszy na donioslosc
rzeczy, o ktorej mowimy, NALEZY PRZYJAC, ze aborcja wczesnej ciazy zbrodnia
jest. Nawet, gdy sie samemu co do tego watpliwosci ma. Bo jesli na przyklad mam
guza i jeden lekarz mi mowi, ze jest zlosliwy, a drugi, ze nie jest, to co
robie? Sama stwierdzam, ze wiem lepiej, niz specjalisci, bo to moj guz? Troche
analogicznie bym to widziala w przypadku 'watpiacych',
jak jest w sadzie, gdy wszelkie watpliwosci przemawiaja na korzysc
oskarzonego...

> masz prawo do swoich pogladow i mozesz powtarzac 'poki sil w plucach i
> palcach'. ale to jeszcze nie znaczy, ze twoje poglady to prawde obiektywna.
to
> jedynie twoje przekonanie.

Nie, moje poglady to nie tylko 'moje przekonanie', to takze poglad wielu
specjalistow z zakresu medycyny, genetyki, filozofii, etyki, religii oraz wielu
innych dziedzin wiedzy, zwiazanych i nie z meritum sprawy.

A poza wszystkim - to po prostu PRAWDA.

>
> osobiscie uwazam, ze na swiecie maja miejsce wieksze zbrodnie niz aborcja. na
> przyklad holokaust. i wiele innych.

KOrzenie zla sa wlasnie w rodzinie. Gdyby nie bylo zla w rodzinie, gdyby nie
bylo tak potwornego zaklamania w naszej codziennosci, holokaust nie bylby
mozliwy. Jesli ktos jest w stanie zabic wlasne nienarodzone dziecko, to zabicie
sasiada nie stanowi zadnego problemu. Nie sadzisz?



Temat: Dwa łyki "Polityki"
"Śmierć duszy"
Kiedy zadałem na forum pytanie, po co nam emocje, wychodząc z założenia, że nie
są one potrzebne do normalnego funkcjonowania człowieka, a wręcz przeszkadzają,
wprowadzając swoisty "szum". Od tamtego czasu powoli, ale nieuchronnie zmieniam
pogląd na przeciwny. Między innymi po lekturze tego artuykułu, który opisuje
ważne odkrycia neuropsychologii. Tutaj jest link:
polityka.onet.pl/162,1208994,1,0,artykul.html
A tu fragment artykułu traktujący o wadze emocji:
"(...) Przypadek Gage’a analizował również Antonio Damasio, jeden z
najsłynniejszych współczesnych badaczy mózgu. Porównywał opisy jego zaburzeń z
zachowaniem swojego pacjenta o pseudonimie Eliott, zwanego „współczesnym
Phineasem Gagem”. Przeszedł on operację usunięcia niezłośliwego, ale za to dosyć
dużego guza, który uciskał od spodu płaty czołowe. Po operacji wszystko wydawało
się być w porządku, poza faktem, że Eliott nie był w stanie dalej pracować, a
także przestał interesować się rodziną. Intelekt pozostał nienaruszony,
znajomość norm społecznych również – Eliott bezbłędnie wykonywał
najwymyślniejsze testy neuropsychologiczne. Gdy jednak należało zastosować te
zdolności w praktyce, czyli w życiu, okazywał się kompletnie nieprzystosowany.
Potrafił na przykład przez kilka godzin zastanawiać się, jak posegregować
papiery. Co więcej, zdawał sobie sprawę ze swojego stanu, ale absolutnie mu to
nie przeszkadzało. Powód był jeden – jego centrum zarządzania emocjami przestało
istnieć. A bez emocji nie mógł podejmować decyzji, czyli normalnie żyć."




Temat: Pentor:50,1% Polaków przeciw wizycie Langenorta!
Gość portalu: Oszołom z R M napisał(a):

> Gość portalu: a napisał(a):
>
> > Gość portalu: Rodrig von Falkens napisał(a):
> >
> > > A ja poproszę o taki sondarz, ale przeprowadzony wyłącznie wśród kobi
> et
> > między
> > > 16 i 40 rokiem zycia z wyłączeniem zakonnic. Nie rozumiem dlaczego fa
> ceci
> > > mieliby decydować o sprawach które wprost dotyczą tylko kobiet.
> >
> > odezwał sie idiota... tzn. kobieta sama sobie wypączkował zycie w brzuchu.
> ..
> > nie słyszałes przygłupie ze do powstania zycia potrzeba także FACETA???
> spałes
> > na biologii? skoro w płodzie jest takze DNA ojca to ma on również prawo
> > głosu... przecież to on zarabia na to dziecko
>
> z polskiego pała, z biologii pała a z historii jakby go zapytać kiedy poraz
> pierwszy wprowadzono aborcję w Polsce to myślę że też moznaby było mu
postawić
>
> pałę..wniosek Rodriga trzeba cofnać do szkoły najlepiej do podstawówki

Profesor się znalazł. Pewnie z Acadaemia Thoruniana Rydzykiensis
jeśli chodzi o biologię to jestem z niej na tyle dobry by wiedzieć, że płód w
pierwszej fazie rozwolu nie ma rozwinientego mózgu. Nie myśli i nie czuje. Nie
działają zadne jego organy i nie różni się niczym od guza rakowego.

Jesli chodzi o historię, to zabiegi przerwania ciaży p raz pierwszy zaczeto
wykonywać we Francji w II połowie XIX w a dokonywał tego dokror Theuery na
kobietach, które cierpialy na zwężenie miednicy i którym ciaża groziła
śmiercią. Chodzi tu o zabiegi operacyjne, bo lekarstwa o działaniu poronnym
znano już od starozytności. W polsce zabiegi aborcji wykonywano w
dwudziestoleciu międzywolennym ze wskazań medycznych, aborcji na zyczenie nie
było. Zezwolono na nią dopiero w okresie okupacji. Po wojnie w ramach
wprowadzania stalinowskiej moralności zakazano, ale na krótko. Potem było
normalnie i żaden klecha z butami do łóżka kobietom nie wchodził.




Temat: Nie potrafię tego zapomnieć...
Mi też jest bardzo ciężko. W pazdzierniku zmarł mi tata. Nie wiem czy bym się
zdecydowała na to żeby opiekowac się nim w domu, tym bardziej że jestem
jedynaczką, mój mąż jest cały czas za granicą, a ja zostałam z dwojgiem małych
dzieci i mamą. Mama przez ponad 10 lat opiekowała się swoimi rodzicami. Dziadek
zmarł 9 lat temu, a babcia leżała 10 lat i zmarła rok temu. Zaraz po jej śmierci
tata dowiedział się ze ma guza na płucu. Najpierw było Zakopane, tam okazało się
że są przeżuty i potrzebna jest chemia. Przez cały czas chemioterapji fizycznie
trzymał sie dobrze, przybierał na wadze, lekarze mówili że jest poprawa. Często
ze szpitala przyjeżdżał sam do domu[ponad pól godz. autobusem]. Po piątej chemii
nagle poczuł sie bardzo zle. Stracił czucie w lewej rece. Doktor, który
przyjechał z pogotowia powiedział że to już jest wiek i ta choroba, że tu już
wszystkiego można się spodziewac. Dla mnie to jest nie do pomyślenia jak doktor
z pogotowia może nie rozpoznac zawału muzgu. W szpitalu leżał 2 tygodnie, miał
bardzo silny paraliż i dobra stroną tego strasznego stanu było tylko to że tata
już chyba nie wiedział co się z nim dzieje. Kiedy go przewiezli do hospicjum też
nie wiedział gdzie jest. W naszym hospicjum miał wspaniałą opiekę. Ja
przyjeżdżałam codziennie targając ze soba córeczke dwuletnią, syn zostawał z
mamą w domu. Z tego co wiem dostawał co trzy godziny zastrzyki przeciwbólowe tak
w dzień jak i w nocy. Codziennie rano był dokładnie wymyty i zawsze pachnący i
ogolony. Wiem,że takiej opieki nie byli byśmy w stanie nigdy zapewnic w domu.
Leżal tam ponad trzy miesiące. Po jakimś miesiącu nastąpiły przezuty na kości,
ale przez te trzy miesiące jego jeki z bulu słyszałam przez oststnie dwa
tygodnie. Dwa dni przed śmiercią bardzo płakał, był tak świadomy swojego stanu
jak przez cały czas choroby się to nie zdarzyło. Plakał, a my razem z nim.
Mowił, że tak mu szkoda odchodzic od nas i od tych kochanych wnuków. To było
chyba pożegnanie. Następnego dnia rano jego stan bardzo się pogorszł, był już
prawie bez kontaktu z otoczeniem, a następnego zmarł. Pozostał wielki smutek i
pustka, ale wiem że w domu nie miał by takiej opieki jak tam. Pracująw tym
hospicjum ludzie z wielkim powołaniem do tego co robią, a wiem to bo byłam
codziennie.



Temat: czy to może być padaczka albo guz mózgu?
czy to może być padaczka albo guz mózgu?
Witam. Od ok. 6, 7 lat wystepują u mnie dziwne objawy i do tej pory nie
stwierdzono, co może być przyczyną. Zaczęło się 7 lat temu od drżen w rożnych
częściach ciała, zwlaszcza "odskakiwania" palcow rąk. Drżenia nasilaly się po
przyjęciu okreslonej pozycji ciala. Są to drżenia drobowlókienkowe, np. tylko
palca, powieki, ust, gałki ocznej, uczucie "szarpnięcia" np. w łydce czy
każdym innym miejscu. Do tego dochodzą wzmożona perystaltyka jelit, niewielkie
problemy z żolądkiem, czasem skurcze - nie wiem czego - przelyku? Gardla?
Gdzieś w środku. Na początku mialam tez uczucie pieczenia, palenia dłoni. Ręce
nieraz mnie bolały i byly chlodniejsze, niż reszta ciala. Przez te kilka lat
te objawy raz byly silniejsze, raz slabsze. Na pewno prawidlowe odżywianie i
niezarywanie nocy tlumi objawy. Choć tlumi je też dluższa głodówka.
Kilka miesięcy temu pojaiwla się do tego suchośc w ustach. Wiąze się ona moim
zdaniem z tymi napadami, oprocz suchości czuję czesto drętwienie mięśni
twarzy, języka, pieczenia w różnych miejscach.
Po wstaniu z łożka, z powycji leżącej, mam mroczki przed oczami. Raz po
gwałtownym wstaniu upadłam i dostalam drgawek, ale nie stracilam ( chyba )
przytomności. Nie mogę też po dłuższym siedzeniu bez ruchu nagle szybko wstac
i biec, nieraz plączą mi się nogi.
Na codzien czuję się cąłkiem dobrze, tylko te pieczenia i suchość. No i co
jakiś czas gdzieś tam jakieś drgnięcie, czasem trzaski w uszach, jakieś
drętwienie itp.
Badal mnie neurolog kilka lat temu, niestety zlecil tylko EMG i EEG, nie
mialam badań obrazowych. EEG wykazalo obecność fal ostrych o czynności
napadowej, ale uznano, że wynik jest bez cech diagnostycznych. Teraz znowu ide
do neurologa i nie wiem, czy jeśli nie zgodzi się skierowac mnie na MRI glowy,
to czy prosić o platne badanie? Nie śpię na pieniądzach, ale boję się, że
przyczyną jest np. wolno rosnący guz mózgu. A może to padaczka? Ale czy ataki
mogą występowac w taki sposob? Bez utraty swiadomości? Ja podczas tych drżen
mogę normalnie wszystko robić, w niczym mi to nie przeszkadza. Odczuwam tylko
pogorszenie koncentracji, zresztą na codzień, ale to moze mieć różne
pzryczyny.A tak siedzę sobie, i od czasu do czasu gdzies tam odczuwam jakieś
drgnięcie. Aha, w dodatku ostatnio zauważylam, że przy odstawianiu np.
szklanki z herbatą występuje drżenie konczyny. Czy to jest jakiś objaw mający
wartość diagnostyczną?
Proszę Was o opinie, co o tym sądzicie, czym to moze byc spowodowane? Czy
koniecznie muszę zrobić MRI? A jeśli to objawy padaczki, to czy je leczyć,
dopóki nie przeszkadzają mi w życiu? Oczywiście nie proszę o diagnozę, ale za
sugestie będe Wam bardzo wdzięczna.




Temat: Chyba mam ZA i schizofrenię. Co o tym sądzicie?
Dziękuję za odpowiedź. Może ktoś jeszcze wypowie się w tym temacie?
Małgosiu, czytałam o Twoim synu na tym forum już dawno temu i
sądziłam wówczas, że jego problemy spowodowane są przez samo ZA,
teraz jednak podniosłaś temat specyficznych lęków Łukasza w
kontekście schorzeń psychicznych – czy znaczy to, że ma on do tego
schizofrenię? Czy przed diagnozą miał przeprowadzane także jakieś
medyczne nie tylko psychiatryczne badania (np. tomografię głowy) by
wykluczyć np. nowotwór mózgu czy inne zaburzenia mające swoją
fizyczną przyczynę? Czy takie objawy jak opisałam może dawać guz
mózgu? Z tego co piszesz o swoim synu, wynika że jego problem jest
bardzo poważny podczas gdy ja zawsze uchodziłam jedynie za mocno
ekscentryczną, zresztą nikomu nie mówię o swoich urojeniach. Na
pewno nie zachowuję się tak jak Łukasz . Kiedyś czytałam wypowiedź
matki syna z ZA mającego całą masę fobii i irracjonalnych urojeń,
podejrzewanego przez nią o dziecięcą schizofrenię. Przeczytawszy
cały założony przez nią wątek pomyślałam, że z jej synem faktycznie
jest niedobrze… ale tylko dopóki nie przypomniałam sobie, że gdy
byłam w jego wieku miałam identycznie, miałam wszak na tyle rozumu
by nie zdradzać się ze swymi paranoicznymi lękami bo i tak
zostałabym tylko wyszydzona w domu i tyle by mi z tego przyszło.
Miałam wiele irracjonalnych lęków (akurat nie taki o asteroidzie
uderzającej w ziemię jak u Twojego syna) których przyczyna zawsze
jednak miała racjonalne oparcie w rzeczywistości, została jednak
rozdmuchana do niebotycznych rozmiarów (np. miałam jakiś drobny
realny problem zdrowotny i byłam przeświadczona, że jest to objaw
jakiejś poważnej, może nawet śmiertelnej choroby). Mam też lekką
postać zaburzeń obsesyjno kompulsywnych. Być może zdecyduję się
pójść do lekarza jeśli głosy dalej będą się pojawiały (ostatnio
ucichły co w połączeniu z faktem, że jak dotąd słyszałam je tylko
nocą i że NIGDY nie wystąpiły u mnie ŻADNE inne niepokojące objawy
daje mi nadzieję, że są to jedynie niewinne halucynacje
hipnagogiczne, a nie objaw choroby umysłowej czy guza mózgu,
czytałam nawet na forum dla dorosłych z ZA, że jeden z użytkowników
też tak miał; np. słyszał w nocy swoją ciocię pytającą czy smakuje
mu zupa, a ciocia mieszkała w innym kraju, a był to zdrowy człowiek
i bynajmniej nie jedyny, któremu przydarzają się halucynacje
hipnagogiczne; w ogóle mam duże problemy ze snem więc może to to),
po prostu krępuję się pójść do psychiatry gdybym faktycznie miała
być chora umysłowo bo cokolwiek by nie mówili ci, których opętał
duch politycznej poprawności, psychiatra jednak NIE jest takim samym
lekarzem jak np. okulista czy ortopeda – nawet jeśli masz jakiś
problem natury somatycznej, możesz wciąż kontrolować swoje życie, to
właśnie dzięki temu że jesteś w pełni władz umysłowych sterujesz
swym zachowaniem, podczas gdy osobie chorej umysłowo nie można nigdy
w pełni zaufać, nie traktuje się jej jednak poważnie, na równi z
innymi. Czy ktoś jest w stanie udzielić mi odpowiedzi na temat
ewentualnych problemów z emigracją (internetowy znajomy, Anglik
między innymi z tego powodu boi się diagnozy, że gdyby wyniuchali,
że to ma, nie zostałby wpuszczony na teren USA; nie wiem jednak na
ile lęk ten ma pokrycie w rzeczywistości) oraz problemu jaki
ewentualnie mógłby się pojawić przy próbie diagnozowania osoby z ZA
i schizofrenią w tym samym czasie? Chodzi mi tu o to, że psychiatra
usłyszawszy o głosach automatycznie zdiagnozowałby taką osobę z ZA
jako cierpiącą na schizofrenię nie ZA bo cechy ZA zostałyby przezeń
przypisywane schizofrenii, czy może tak się zdarzyć? Tym bardziej,
że jestem mieszkanką małego miasta, nie ma tu specjalistów. A co z
osobami z narcystycznym zaburzeniem osobowości? Nie jestem
najsympatyczniejszą mieszkanką naszego globu, przyznaję. Czytałam,
że ludzie narcystyczni i ci z ZA są dość często myleni przez
psychiatrów. Mam całą masę narcystycznych cech, jednak za hipotezą
ZA również przemawia wiele faktów (czy można mieć narcystyczne
zaburzenie osobowości i ZA w tym samym czasie? Chyba nie) Miałam
odpisać wczoraj, ale moja matka co rusz wchodziła do pokoju a
wolałabym żeby się nie dowiedziała o moim problemie. Nie ma pojęcia
o zaburzeniach osobowości, zaburzeniach rozwojowych ani chorobach
psychicznych, w mojej rodzinie tego rodzaju problemy zawsze były
bardzo mocno piętnowane, do tego stopnia, że matka zareagowałaby
agresją na jakakolwiek sugestie z mojej strony, że mogłabym mieć
jakikolwiek problem tego rodzaju.